Kiedy byłam młodsza nie cierpiałam nosić czapek, ponieważ twierdziłam,
że wyglądam w nich po prostu tragicznie...(myślę że większość z nas
przechodziła przez to samo). Pomimo chłodnej jesieni czy mroźnej
zimy, za żadne skarby nie chciałam włożyć na głowę czapki, ale
z biegiem czasu zrozumiałam, że czapka jest po to by chronić mnie
i moje zdrowie przed szkodliwymi czynnikami z zewnątrz ( lekarze
apelują, że przez głowę tracimy około 40% ciepła naszego
ciała). Szczególnie gdy temperatura na dworze spada poniżej 0.
Ostatnio zakupiłam czapkę, której fason jest wręcz idealny dla
mnie- tak mi się przynajmniej wydaje;) Czuje się w niej świetnie i nie zamierzam rozstać się z
nią, ani na chwilkę gdy tylko nadejdą mrozy! Myślę, że jeżeli
znajdzie się odpowiedni fason czapki może być ona świetnym
dodatkiem i dopełnieniem ubioru. A oto moja poranna stylizacja przed
wyjściem na uczelnie ;)
Enjoy
!
